Tutaj jesteś: Strona główna > Blog > Dawid Jackiewicz > ELEMENTARNE, DROGI WATSONIE
BLOG
29 września 2010, 17:41
ELEMENTARNE, DROGI WATSONIE
23 września 2010r. we wrocławskiej mutacji Gazety Wyborczej redaktor naczelny, Jerzy Sawka, popełnił (- trudno o trafniejsze słowo) artykuł poświęcony w całości mojej osobie. Artykuł pełen krętactw, przeinaczeń, insynuacji i -nazwijmy to łagodnie- nieprawdziwych informacji. Artykuł, który obraża nie tylko mnie i moją rodzinę, nie tylko przedstawicieli prokuratury i sądu, ale także tych, którzy wierzą w rzetelne dziennikarstwo oparte na prawdzie, obiektywizmie, oddzielaniu informacji od komentarza, zasadach szacunku i tolerancji. Redaktor Sawka może oczywiście na swą obronę wyciągnąć wyniki sprzedaży swojej gazety i powołać się na niską szkodliwość społeczną swojego czynu, ale -mimo wszystko- postanowiłem zareagować.

Nie może być tak, że wolność słowa jest rozumiana przez niektórych, jako wolność od prawdy i odpowiedzialności. Jako wolność do „obrzucania błotem” tych wszystkich, którzy nie traktują GW jako wzoru cnót wszelakich. Nie starczyłoby miejsca, aby wymienić wszystkie nieścisłości, które pojawiły się w artykule, ale kilka przykładów warto przytoczyć. To na przykład, że działałem z premedytacją, dopadłem i ukarałem sprawcę. Hmm…Słownik Języka Polskiego definiuje premedytację, jako dokładne zaplanowanie i przygotowanie przestępstwa, więc -jak rozumiem redaktora- dopuściłem się tzw. dolus directus, czyli, w rozumieniu prawa karnego, działania w zamiarze bezpośrednim zabójstwa. Brawurowa koncepcja, tyle że nie potwierdzają jej świadkowie, dwie opinie sądowo- lekarskie (z Katowic i Wrocławia), prokuratura i sąd okręgowy. Skoro już jesteśmy przy świadkach, to czytamy u Sawki: „przebieg zdarzeń znamy jedynie z zeznań Jackiewicza i jego żony”. Tymczasem w aktach, znanych -jak przypuszczam- także p. Sawce, są zeznania 7 świadków, nie 2, ale przecież nie będziemy spierać się na łamach Gazety o drobiazgi, prawda..? Albo, przykładowo, takie zdanie -godne najtęższego pióra- „konfrontacja trzydziestoletniego, wysportowanego dżudoki z zamroczonym starszym człowiekiem”. Doprawdy, majstersztyk. Wprawdzie słownik podaje, że konfrontacja to -między innymi- spór na tle różnic ideologicznych lub politycznych albo starcie zbrojne, ale faktycznie ręce „wysportowanego dżudoki” mogą być traktowane jak niebezpieczne narzędzie lub broń. Mogą być, ale w nie w moim przypadku, ponieważ nigdy nie byłem dżudoką i zapewne już nim nie będę. Natomiast „zamroczony starszy człowiek” dla osób nie znających sprawy może być schorowanym emerytem na mocnych lekach lub eleganckim, starszym panem, który wypił do kolacji jeden kieliszek porto za dużo i wychodząc z restauracji, miał pecha napotkać „wysportowanego dżudokę”… Dajmy spokój.

Informuję, że skierowałem do Rady Etyki Mediów w Warszawie wniosek o zajęcie stanowiska w sprawie naruszenia przez redaktora Sawkę Karty Etycznej Mediów i zasad Dziennikarskiego Kodeksu Obyczajowego. Wystąpiłem także do pana Sawki, jako naczelnego redaktora wrocławskiej mutacji GW, z wnioskiem o opublikowanie w ciągu 7 dni odpowiedniego sprostowania. Sprawa jest więc -jak mawiają znawcy tematu- rozwojowa, ale bez względu na jej zakończenie - niesmak pozostaje.
Wykop Dodaj do Blipa Dodaj do Twittera Śledzik

KOMENTARZE
1.
30 września 2010, 10:20
Dawidzie,

to był wypadek i obrona konieczna Twojej rodziny. I nie jest tu ważne, czy napastował ją 100kg osiłek, czy nobliwy, nawalony, starszy Pan. Wierzę w to o czym mówisz, jestem z Tobą.

Nie bój się mówić o tym zdarzeniu, mów o nim jak najwięcej. Czas skończyć z pisaniem bzdur w tej sprawie i tworzeniem "teorii spiskowych" przez różnych "redachtorów"

Powodzenia i pozdrawiam
2.
30 września 2010, 10:53
"Artykuł, który obraża nie tylko mnie i moją rodzinę, nie tylko przedstawicieli prokuratury i sądu, ale także tych, którzy wierzą w rzetelne dziennikarstwo oparte na prawdzie, obiektywizmie, oddzielaniu informacji od komentarza, zasadach szacunku i tolerancji." Czy Pan aby na pewno pisze o Gazecie Wyborczej?

Szanowny Panie, jeżeli prawdą jest to co Pan pisze, a nie mam powodów aby Panu nie wierzyć, to gdyby postąpił Pan tak, jak zwykle postępuje duet rednacz Michnik i mec. Rogowski wtedy, gdy chodzi o dobre imię Michnika, wynik finansowy Agory byłby nadwyrężony, i to mocno.

Mam nadzieję, że ten artykuł opublikowany w takim momencie jest dowodem na Pana pozycję w wyścigu prezydenckim - w końcu nie strzela się taką amunicją do słabego przeciwnika. I mam nadzieję, że wyścig ten Pan wygra. Pozdrawiam.
3.
30 września 2010, 13:03
Dawid Jackiewicz
Mało kto dziś wierzy w sensacje "wyborczej", która ma swoje specyficzne cele m.in. zaabsorbowanie Pana
sprawami nieistotnymi.
Jest Pan najpoważniejszym kandydydatem na Prezydenta m.Wroclawia.
Pana program wyraża to na co Wrocawianie , szczególnie mieszkańcy dzielnic peryferyjnych, cierpliwie czekali.
Wrocław jest dużo większy niż go widać z Ratusza:)
Liczę na ciekawe spotkania przedwyborcze .
Pozdrawiam
4.
30 września 2010, 20:25
Szanowny Panie,
Dobrze, że zdecydował się Pan tu zarejestrować. Nie ukrywam, że przy urnie będę wahał się między oddaniem głosu na Dutkę lub Pana, więc będę zaglądał na DŚ i Pana blog.
Przy okazji - dzięki za spotkanie z Macierewiczem. Było energetycznie.
Czy będzie Pan miał podobne spotkania jako kandydat na prezydenta Wrocławia?
Jednego można się z pewnością obawiać - że obecna grupa rządząco-medialna może wobec Pana stosować palikockie metody czarnego PR, co - jak widać w powyższym tekście - idzie prostym i chamskim schematem. Jest to poważny problem...
Pozdrawiam.
5.
01 października 2010, 23:21
Też się zgadzam, że ten artykuł to ordynarny faul (ale chyba pod względem wpływu na wizerunek polityczny mało szkodliwy) pozdrawiam

DODAJ KOMENTARZ
Aby móc komentować wpisy na blogach, należy się zalogować.
Jeżeli nie masz jeszcze swojego konta, rejestracja na Dolnoslazacy.pl zajmie Ci 30 sekund.
AUTOR
Poseł na Sejm RP.
Wiceprzewodniczący Komisji Skarbu Państwa.
ARCHIWUM BLOGA
PnWtŚrCzPtSbNd
12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930
POLECAM
KOMENTOWANE
CZYTANE
KOMENTOWANE
CZYTANE
© 2007-2012 T. Styś & B. Śpionek. Wszelkie prawa zastrzeżone. Powered by JamnikCMS.