|
BLOG
13 listopada 2010, 21:28
Plac Kaczyńskiego
Plac Kaczyńskiego
W swoim programie wyborczym złożyłem deklarację uhonorowania pamięci, tragicznie zmarłego, Prezydenta RP, Lecha Kaczyńskiego, przez nazwanie placu Społecznego we Wrocławiu jego imieniem. Zdecydowałem się na ten krok, chociaż mam w pamięci żenujące przepychanki przy próbie nazwania alejki nad fosą nazwiskiem rotmistrza Pileckiego. Zdawać by się mogło, że sprawa jest oczywista i bezdyskusyjna, ale, jak wiadomo, polski bohater wylądował w końcu na małym rondzie w drodze na lotnisko, co i tak, niektóre środowiska uznały za miejsce zbyt eksponowane. Moim zdaniem, nawet Rynek by nie wystarczył, żeby docenić jego zasługi, ale zostawmy ten wątek. Dlaczego złożyłem tę propozycję i ją podtrzymuję? Ponieważ jest ona zgodna z naszą tradycją historyczną, która, między innymi, w ten sposób składa hołd obywatelom ważnym dla Polski i Polaków. W każdym większym mieście w naszym kraju jest ulica lub plac z nazwiskiem, tragicznie zmarłego, Prezydenta Gabriela Narutowicza i nie budzi to żadnych wątpliwości ani pytań. A przecież wybrany został w kontrowersyjnych okolicznościach i do czasu swej śmierci pełnił urząd prezydenta tylko przez 5 dni. 5 dni, w których nie zdążył podjąć żadnej decyzji ważnej dla kraju, 5 dni, które nie pozwoliły mu zostawić spuścizny, 5 dni, które nie dały nam żadnej wiedzy o tym, jak sprawowałby ten najważniejszy urząd.A jednak nikt nie kwestionuje faktu, że należy mu się hołd. Dlaczego? Z szacunku dla pamięci narodowej, z szacunku do majestatu państwa, do ofiary złożonej w jego służbie i w końcu, z troski o naszą, wspólną teraźniejszość i przyszłość, które bez przeszłości nie istnieją.Porównajmy teraz te 5 dni Prezydenta Narutowicza i 5 lat Prezydenta Kaczyńskiego. Możemy dyskutować o dokonaniach tego ostatniego (chociaż ten pierwszy, powtarzam, nie zdążył dokonać niczego), możemy spierać się o wizję Polski, którą Prezydent Kaczyński prezentował, ale nie możemy dopuszczać do historycznej amnezji. Tak się po prostu nie godzi. Podnoszenie przez niektórych braku związków Prezydenta Kaczyńskiego z Wrocławiem jest niestety bardziej przejawem złej woli, niż racjonalną tezą. We Wrocławiu mnóstwo jest samozwańczych obrońców nazewnictwa ulic i ciągłości historycznej miasta, z zapamiętaniem łajają oni pomysły polskich nazw historycznych, uzurpują sobie prawa do decydowania, co mogą władze miejskie. Prezydent Kaczyński walczył o muzeum we Wrocławiu, które upamiętniałoby walkę przesiedlonych i determinację przetrwania. Prezydenta Rzeczpospolitej uhonorowano już nazwami ulic nie tylko w Polsce, ale i na świecie. Jest w naszym mieście rondo Ronalda Reagana, który wspierał Polaków w niepodległościowych dążeniach, pomagał podziemnej Solidarności i antykomunistycznej opozycji. W tej samej opozycji, którą tworzył i nieprzerwanie w niej działał śp. Lech Kaczyński. Elementarne poczucie sprawiedliwości i szacunku każe mi walczyć o godne miejsce także dla Niego. Wrocław nie może mieć innej tradycji niż cała Polska. Dzisiejszy plac Społeczny w najbliższych latach zmieni się nie do poznania. Nadajmy mu nazwę placu Kaczyńskiego, niech w tym miejscu jedna rzecz zostanie. Jak nasza pamięć o Nim. KOMENTARZE
1. 14 listopada 2010, 08:56 Litości, rozumiem, że wybory przegrane, ale ... Temat zastępczy, bo nie ma się nic konstruktywnego do powiedzenia odnośnie przyszłości Wrocławia? Przy okazji we Wrocławiu nie jest potrzebny plac Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Litości, ten gość nie miał nic wspólnego z Naszym miastem. A tragiczna śmierć to trochę za mało, żeby honorować Lecha Kaczyńskiego placami i ulicami. Moim zdaniem to nie byl dobry prezydent a przez katastrofę smoleńską zaczynamy patrzeć się na Jego dokonania przez "różowe okulary". Musi upłynąć czas, wszyscy muszą nabrać dystansu, muszą opaść emocje, wtedy będzie dobry czas na podejmowanie takich decyzji. Teraz czas jest najgorszy ... A jeżeli już koniecznie chce się uhonorować placem Prezydenta Lecha, to lepiej żeby Plac Społeczny nosił nazwę Placu Prezydenta Lecha Wałęsy. Przy okazji, pomysł z zakazem używania prywatnego samochodu, co drugi dzień, jest jednym z bardziej idiotycznych, o jakim ostatnio słyszałem. Pogratulować ... 2. 14 listopada 2010, 11:29 @Krzysztof Kuźniak Mógłby Pan już przestać ! Czy przykład Narutowicza, podany przez Pana Posła, nie wystarcza ?! 3. 14 listopada 2010, 12:34 Panie Marku, nie wystarcza! Narutowicz został zamordowany. Kaczyński zginął w wypadku. To jest diametralna różnica. Nie widzę na dzisiaj ŻADNEGO powodu nadawania ulicom, czy placom we Wrocławiu imienia Lecha Kaczyńskiego, bo i po co? 4. 14 listopada 2010, 13:13 5. 14 listopada 2010, 13:35 Cytat: Panie Marku,Imponuje mi Pan. Zamachu, jak na razie, nie wykluczyła nawet prokuratura polska, a Pan już wie. @Dawid Jackiewicz Pomysł uhonorowania Lecha Kaczyńskiego we Wrocławiu jest całkiem niezły, ale jak widzę w jaki sposób Pan go zgłasza to mi się przypomina taki dowcip jeszcze z czasów PRL: "Na jednym polu gniją buraki, na drugim ziemniaki. Co się najpierw zbiera? Plenum". I rację ma K. Kuźniak, że Wrocław ma obecnie większe problemy, niż rozwiązywanie konfliktu, który wybuchnie, gdy ta sprawa trafi do procedowania. Chce Pan rozpocząć prezydenturę od wojny o nazewnictwo, tak jak B. Wpadka Komorowski rozpoczął od wojny o krzyż? 6. 14 listopada 2010, 17:00 Krzysztof Kużniak Zapraszam na spotkania wyborcze p. Dawida Jackiewicza- wypowiada się tam bardzo konstruktywnie na temat przyszlości Wrocawia ( całego a nie tylko okolic Ratusza). Terminy spotkań w poszczególnych dzielnicach w namiocie informacyjnym PiS na pl. Solnym w godz. 12:00-18:00 Serdecznie zapraszam!!! Dawid Jackiewicz Pomysł popiera bardzo dużo życzliwych Panu osób. Dziekuję też w ich imieniu. Pozdrawiam 8. 14 listopada 2010, 17:35 @ Krzysztof Kuźniak Argument z zamordowanym kompletnie niezrozumiały, Skłodowskiej-Curie nie zamordowano, a jest ulica jej imienia. Wcześnij Pan pisze: Litości, ten gość nie miał nic wspólnego z Naszym miastem. A tragiczna śmierć to trochę za mało, żeby honorować Lecha Kaczyńskiego placami i ulicami. Przypomniałem co miał wspólnego. Jeżeli Panu Lech Kaczyński kojarzy się tylko z tragiczną śmiercią i więcej z niczym, radzę pogrzebać w pamięci lub poczytać. 9. 14 listopada 2010, 17:51 @Tomasz Styś Nie nadawałbym rozgłosu zwykłym bojówkarskim wydarzeniom. Najpierw grupy młodych ludzi latają z gwizdkami za lagalną demonstracją, teraz skrzykują się, żeby imieniem zmarłego Prezydenta nazywać grzebienie. Czy jest jakaś bariera schamienia? Kto tak naprawdę podgrzewa emocje i roznieca wojnę polsko-polską? Ciężko mi się wypowiadać apropos tekstu P. Klausa Bachmana, ale powinny być jakieś granice wypowiedzi w kraju, gdzie się jest gościem. Akurat pamięć historyczna i sposób czczenia swoich bohaterów należy chyba do dziedzin, gdzie zalecana jest pewna delikatność, by nie rzec ostrożność. Kiedy czytam, jak P. Bachman, nazywający siebie wrocławianinem, kpi sobie z "piastowskiego grodu", narodowości patrona lotniska i znjaduje w Polsce pierwowzór "partii wodzowskiej" (!!!), rozumiem dlaczego zasłużyliśmy sobie przez wieki na tytuł wyjątkowo gościnnego i (tak, tak) tolerancyjnego kraju. Nasze uwagi dotyczące choćby sprawy centrum wypędzonych w Niemczech spotkały się z ostrą reakcją i oskarżeniem o impertynencję. Więcej tolerancji, zalacałbym panu Bachmanowi i więcej wstrzemięźliwości w ocenie kto jest, a kto nie jest polskim patriotą. 10. 14 listopada 2010, 18:22 @ Dawid Jackiewicz Grzebię sobie w pamięci i to co sobie z niej wygrzebuję to: 1. któraś tam linia w opozycji (raczej nie pierwsza) lat osiemdziesiątych, 2. niezly prezes NIK, 3. dobry minister sprawiedliwości, 4. najslabszy z prezydentów po 1989 roku, totalne rozczarowanie. Nie przypominam sobie przy okazji, co Lech Kaczyński zrobił dla Wroclawia, ale tak konkretnie, poza walką o muzeum, którego jak rozumiem nie ma ... Rozumiem, że Lech Kaczński, Twoim zdaniem, to postać tej miary co Skłodowska - Curie? Też mocne porównanie ... @ Infobroker Z tego co wiem, to nie ma oficjalnej wersji, tego co było przyczyną katastrofy. Jednak z nieoficjalnych wypowiedzi ekspertów wynika, że był to wypadek. Oczywiście są również różne teorie na temat zamachu np. "eksperta od wypadków lotniczych" Antoniego Macierewicza ... Dlatego też, nadawanie ulicom i placom imienia Lecha Kaczyńskiego jest przedwczesne. Chyba że w Chicago ... @ Pola Dziękuję Pani bardzo za zaproszenie, pozdrawiam 11. 14 listopada 2010, 20:16 @Krzysztof Kuźniak Grzebię sobie w pamięci i to co sobie z niej wygrzebuję to: Jeżeli pamięć zawodzi, proszę w takim razie poczytać. Nie przypominam sobie przy okazji, co Lech Kaczyński zrobił dla Wroclawia, Proszę przypomnieć, co dla Wrocławia zrobił Jacek Kuroń - może trzeba było wtedy też rozdzierać szaty? "Rozumiem, że Lech Kaczński, Twoim zdaniem, to postać tej miary co Skłodowska - Curie?" Nie, to apropos Pańskiego argumentu, że tylko zamordowani zasługują na ulicę. Proszę czytać swoje teksty. @ infobroker Nie wszczynam konfliktu, kiedy Wrocław ma, jak Pan pisze, Większe problemy. Do głowy mi nie przychodzi, że pomysł nazwania placu, do którego nic nie należy (czyli odpada argument o zmianie tabliczek, pieczątek i tym podobnych wstrząsających kosztach), może wywołać konflikt! Kiedy według Pana nadejdzie czas na taką inicjatywę? Za miesiąc, za rok, za 20 lat? Czy w kampanii wyborczej mam ukrywać swoje inicjatywy, czekając na lepszą sytuację większych problemów? Czy fakt nazwania placu imieniem Lecha Kaczyńskiego godzi w budżet miasta, w rozwój komunikacji? Przyznam sie też, że do głowy mi nie przyszedł protest zadymiarzy z PO i bezczeszczenie pamięci Prezydenta RP z żartami na poziomie NIE Urbana. Ale to chyba nie moja wina, jako młody człowiek wierzę, że Polska zmienia sie na lepsze. 12. 14 listopada 2010, 20:55 @ Dawid Jackiewicz Nigdzie nie napisałem, że tylko zamordowani zasługują na ulicę. To jest Pańska interpretacja. Mnie chodziło o to, że porównywanie historii Narutowicza do Kaczyńskiego jest przesadą. Z jednej strony osoba zamordowana przez prawicowca (sic!) z drugiej człowiek, który zginął w katastrofie lotniczej. Jeżeli z powodu tragicznej śmierci w katastrofie mamy nazywać ulicę Jego imieniem to jest to lekka przesada. Dlaczego nie walczy Pan o nazwanie ulic imionami osób "poległych" w wypadku busa. To również była straszna tragedia. Co do Jacka Kuronia, a co takiego złego zrobił Ten Człowiek? Rozumiem, że strata żony, lata w więzieniu za PRL-u i działalność opozycyjna to zbyt mało. Przy okazji Pan Jacek nie budzi takich kontrowersji, jak Lech Kaczyński. Musi upłynąć czas, żeby można było ocenić poprzedniego Prezydenta bez emocji. Obecnie nie jest to możliwe. Szczególnie jeżeli weźmie się pod uwagę styl dyskusji politycznej uprawiany ostatnio przez PiS a raczej brak dyskusji i głoszenie obowiązujących prawd objawionych. Proszę na ten temat porozmawiać ze swoimi koleżankami - Elą i Joanną. Przy okazji deklaruje Pan, że Wrocławianie będą dla Pana najważniejsi, podobno wszyscy. Czy to prawda, czy propaganda? Czy ja nie jestem Wrocławianinem? Czy ten sposób dyskutowania jest dobry? A jeżeli spora ilość Wrocławian nie chce takiego patrona placu? Czy to znaczy, że to jest grupa ludzi niegodnych, parafrazując Pana szefa "tych co tam, gdzie ZOMO"? Retoryka, że pogratulować ... Proszę mnie przekonać, że Lech Kaczyński zasługuje na plac, a nie pisać, co podobno piszę. Może z tego wyniknąć głos na Pana i przekonanie, że się pomyliłem. Ale na razie "to" jest bez szans ... 13. 14 listopada 2010, 21:23 @ Krzysztof Kuźniak Pan stosuje zbyt wiele miar, nie nadążam. Pańskimi słowy: Co do Lecha Kaczyńskiego, a co takiego złego zrobił Ten Człowiek? (wcześniej pisał Pan o koniecznych związkach z Wrocławiem, przypominam tylko) Jeżeli upadł już ten argument, o bezpośrednich związkach z Wrocławiem, przedstawię choćby garść pozytywnych: 1. oddał sprawiedliwość tym, którzy walczyli o niepodległość i solidarność, zwykłym ludziom jak Anna Walentynowicz, pomijanym do jego prezydentury jako konieczne ofiary przemian (lepszy wg Pana prez. Kwaśniewski odznaczał utrwalaczy władzy ludowej) 2. upominał się w swoim programie i działaniu o wykluczonych i pominiętych, co staje się dzisiaj nadzwyczaj aktualne, kiedy przerzuca się na pracobiorców koszty kryzysu a pracodawcom daje się większe uprawnienia, solidarna Polska prezydenta Kaczyńskiego staje dziś w obliczu nowych zagrożeń - bez Niego 3. starał się wywalczyć dla Polski miejsce w polityce zagranicznej godne jej wielkości, tradycji i potencjałowi, a narodowi zwrócić poczucie dumy narodowej 4. rozpoczął dyskusję o polskiej polityce historycznej i mocno, choćby utworzeniem Muzeum Powstania Warszawskiego, wskazywał jak patriotyzm przenosić w nowe pokolenia. To że się z Panem spieram, nie oznacza chyba, że wrocławianie nie są dla mnie najważniejsi? Co do polemiki, jeśli była za gorąca, przepraszam - strasznie mi dziś podskoczyło ciśnienie po akcji bojówek platformerskich atakujących pamięć Prezydenta z haniebnymi hasłami nazwaniem byle czego Jego imieniem. Co do retoryki i "tam gdzie stało ZOMO" polecam tekst Andrzeja Gelberga: http://gelberg.salon24.pl/204849,tam-stalo-zomo Nie wszystko jest takie, jak donoszą media. 14. 14 listopada 2010, 21:47 @ Dawid Jackiewicz Po kolei: ad.1 - Szczera prawda, zero dyskusji ad.2 - Nie kupuję, znasz mnie. Jestem przeciw wszelkim formom socjalizmu a "solidarne państwo" niestety zawiewa czymś takim. Należy dbać o pracodawców, bo to oni tworzą miejsca pracy. Wierzę w wolną gospodarkę a wszelkie regulacje kończą się zazwyczaj wzrostem kosztów pracy i wzrostem bezrobocia. To był zawsze słaby punkt PiS - brak zrozumienia zasad funkcjonowania nowoczesnej gospodarki. Ale o tym przecież tyle razy rozmawiliśmy, więc nic nowego :-). ad.3 - W pełni zgoda, nie mam co do tego żadnych wątpliwości, szacunek. Chociaż dyskutowałbym na temat stosowanych metod oraz skuteczności. Tu już było znacznie gorzej. ad.4 - Bez dyskusji, muzeum Powstania Warszawskiego to jest największy pomnik Lecha Kaczyńskiego, jego zasługa i tyle. Przy okazji miejsce, gdzie młodzi ludzie mogą zrozumieć, co to znaczy być Polakiem. Nie dziwie się, że irytujesz się akcjami młodziaków, ale trochę się sami na takie strzały wystawiaci, moim zdaniem zupełnie nie potrzebnie. Przy okazji, od kiedy jesteśmy na "per Pan"? Za nic nie musisz mnie przepraszać, miło z Tobą pogawędzić, zupełnie jak przed laty :-). W przyszłą niedzielę, będę trzymał kciuki. 15. 14 listopada 2010, 21:51 @D.Jackiewicz Szanowny Panie, czasami mam wrażenie, że pańska partia ma kłopot z podejmowaniem pewnych działań-albo robi to za późno, albo za wcześnie. Przykładem jest zbyt późne leczenie "nowotwora" zwanego nomenklaturą-który miał poważne przeżuty na inne "organy Rzeczypospolitej" (wasza RP) a teraz mitologizowanie postaci Lecha Kaczyńskiego i przedwczesne glory (pomniki i ulice). Uważam, że warto trochę poczekać... porównywanie Narutowicza do Kaczyńskiego jest nieco na wyrost. Niepotrzebne. Posługiwanie się zbieżnością pewnych symboli ze śmiercią L.Kaczyńskiego można uznać za partyjną propagandę PiS. Takich zestawień bym unikał. Szkoda, że PiS idzie drogą, która prowadzi do upadku...[piszę bardzo serio] Pozdrawiam 16. 14 listopada 2010, 21:59 @ Krzysztof Kuźniak ad. 2 Należy dbać o pracodawców, bo oni tworzą miejsca pracy. Zgoda. A co, jeśli większość z nich wymusi samozatrudnienie na pracownikach i pewnego dnia zwinie się z rynku? Co ma wtedy państwo pokazac tej nagłej grupie bezrobotnych - kodeks wiary w wolny rynek? "Per Pan" to z gorączki dyskusji. Dzięki za przyszłą niedzielę 17. 14 listopada 2010, 22:16 @ Dawid Jackiewicz Ad. 2 A co się stanie, jeżeli będzie powstawało coraz więcej miejsc pracy poprzez wspieranie przedsiębiorców? Powstanie rynek pracownika, o którego trzeba będzie walczyć. Problem bezrobocia zostanie rozwiązany. Co do samozatrudnienia, to nie jest to zło samo w sobie. W niektórych branżach jest to forma wybierana przez pracowników i to często. Znam również przypadki pracodawców, którzy kończyli działalność pomimo umów o pracę z pracownikami. I żaden rząd im tego nie może zabronić. To nic nie daje. Bezrobotnym najlepiej jest oferować nowe miejca pracy a do tego jest potrzebny wolny rynek, wspieranie przedsiębiorców i "posprzątanie w kilku miejscach" np. w górnictwie. Nam nie jest potrzebne "solidarne państwo", ale zmniejszenie ilości urzędników, redukcja aktów prawnych oraz redukcja roli jaką pełnią związki zawodowe, szczególnie w spółkach należących do SP i samorządów. Pozdrawiam 18. 14 listopada 2010, 22:20 @Rafał Kmiecik Szanowny Panie, Zbyt późne leczenie "nowotwora" nomenklatury? A kiedyż to wcześniej byliśmy u władzy?! Przypomnę, że dużo wcześniej, od początku lat 90., o walkę z nomenklaturą upominał się Jarosław Kaczyński, niezrealizowanie tych żądań było przyczyną jego rozejścia się z rządem Mazowieckiego i, później, Suchockiej. Mitologizowanie postaci Lecha Kaczyńskiego? Pan wybaczy, dla mnie to tylko domaganie się podstawowego szacunku! Druga strona tego sporu, zgodzi się Pan? chce za to kompletnego zapomnienia tej postaci, wymazania wręcz z kart historii. Porównanie do Narutowicza nieco na wyrost - na czyją korzyść? Osoba Narutowicza obrosła legendą i symboliką podtrzymywaną przez peerelowską historiografię, a później obrońców przed prawicowym ciemnogrodem. To zestawienie tylko na użytek, co się komu należy we Wrocławiu. Przyzna Pan, że jest tu daleka nierówność. Czy PiS idzie do upadku - bardzo serio, wątpię, więcej - wiem, że nie. Polityka rządu zmierza w stronę głębokiego rozwarstwienia społecznego przy jednoczesnej demobilizacji społeczeństwa. Pan sądzi, że to się uda, ja, że ludzie na to nie pozwolą. To społeczeństwo nie raz zrywało się do walki o swoje prawa. Pozdrawiam 19. 14 listopada 2010, 22:28 @Krzysztof Kuźniak - opinie ekspertów co do przyczyn rozbicia się samolotu są podzielone. Wprawdzie w TVN24 króluje pan Hypki, który od pierwszych godzin po katastrofie zwalał winę na pilotów, ale z kolei w nieprawomyślnej Gazecie Polskiej wypowiedzieli się fachowcy od nawigacji satelitarnej wykładający na Uniwersytecie Bundeswehry, którzy zasugerowali możliwość meaconingu. Ja osobiście skłaniam się ku katastrofie spowodowanej czynnikiem ludzkim (niekoniecznie błędem pilotów), ale zarazem nie bagatelizuję innych hipotez. Odnosząc się do socjalizmu PiS - jakby nie było, to pierwszy rząd obniżający podatki i składki ZUS. Więc z tym socjalizmem PiSu, jak z liberalizmem PO. A solidarne państwo można w zasadzie podciągnąć pod zrównoważony rozwój, bo o to chyba chodziło L.Kaczyńskiemu. @Dawid Jackiewicz - naprawdę Pan uważa, że podniesienie kwestii nazwania placu im. Lecha Kaczyńskiego obejdzie się bez konfliktu? Jak ktoś wspomniał powyżej, już nazwanie fragmentu spacerniaka imieniem tak niekontrowersyjnej postaci jak rtm. W. Pilecki napotkało na silny opór, a co dopiero w przypadku kontrowersyjnego Prezydenta, określanego w kręgach "młodych, wykształconych z wielkich miast" (jadących po metrykę 2 dni PKSem) mianem Wawelskiego. I moim zdaniem realne jest, że wybuchnie konflikt będący dobrą zasłoną dymną dla ważniejszych spraw, tak jak taką zasłoną była sprawa krzyża. Kiedy w takim razie upamiętnić? Na pewno nie teraz, może za rok, może za dwa. Niech ludzie zobaczą, czym jest prezydentura B. Komorowskiego. Niech wrócą z USA Fotyga z Macierewiczem. Może wypłyną znowu jakieś stenogramy rozmów prowadzonych przez Putina? 20. 14 listopada 2010, 22:32 @ Krzysztof Kuźniak "Nam nie jest potrzebne "solidarne państwo", ale zmniejszenie ilości urzędników, redukcja aktów prawnych oraz redukcja roli jaką pełnią związki zawodowe, szczególnie w spółkach należących do SP i samorządów." Ależ Solidarne państwo nie zakładało zwięszenia liczby urzędników! To zrealizowało, pardon, "liberalne" państwo Donalda Tuska. Zgoda co do redukcji aktów prawnych. Z dyżurów poselskich i listów do mnie znam o wiele więcej sytuacji zmuszania do samozatrudnienia, doświadczenie podpowiada mi, że to częściej kwestia stawiania ultimatum pracownikowi, niż wyboru. Pozdrawiam 21. 14 listopada 2010, 22:46 naprawdę Pan uważa, że podniesienie kwestii nazwania placu im. Lecha Kaczyńskiego obejdzie się bez konfliktu? Proszę Pana, niech Pan powie, czy to jest konfliktowy pomysł? Plac, na którym niczego nie ma, Prezydent honorowany tytułami na całym świecie, tragedia nie mająca miejsca w historii?! A że podniosło się larum i współpracownik Gazety Wyborczej kpi sobie z polskiego patriotyzmu nazywając imieniem Kaczyńskiego lotnisko - czy ja odpowiadam za to, że dyskusje publiczne w Polsce stoją na głowie? Czy ja mam udawać, że nie zależy mi na uhonorowaniu Lecha Kaczyńskiego, żeby się przypodobać czytelnikom Wyborczej? Czy to że grupka oszołomów protestowała przeciw pochowaniu Prezydenta Kaczyńskiego na Wawelu ma oznaczać, że należało go schować na prowincjonalnym cmentarzu? W sprawie terminu - trwa kampania wyborcza, ja deklaruję swoją wizję Wrocławia, w tej wizji jest honorowe miejsce dla Prezydenta, niech Pan powie dlaczego mam tego nie czynić?! Pozdrawiam 23. 14 listopada 2010, 23:06 @D.Jackiewicz A kiedyż to wcześniej byliśmy u władzy?! Przypomnę, że dużo wcześniej, od początku lat 90., o walkę z nomenklaturą upominał się Jarosław Kaczyński, niezrealizowanie tych żądań było przyczyną jego rozejścia się z rządem Mazowieckiego i, później, Suchockiej. Tak, racja, ale skoro zbyt późno otrzymaliście buławę mogliście wykazać się wiekszym radykalizmem w metodach, albo nic z tym nie robić- to oczywiście moja opinia-a proszę pamiętać, że wyborcy liczyli, że wreszcie raz na zawsze rozliczycie się z łotrostwem. Porównanie do Narutowicza nieco na wyrost - na czyją korzyść? Osoba Narutowicza obrosła legendą i symboliką podtrzymywaną przez peerelowską historiografię, a później obrońców przed prawicowym ciemnogrodem. Po co w ogóle porównywać, jedyne co tych panów wiązało to urząd a to za mało. Żyjemy w innej RP, po przejściach II wojny i hegemonii sowieckiej-dla Polski, jako kraju- II i III RP to dwa inne państwa! Mówmy zatem tylko O L.Kaczyńskim, bez zestawień z kimkolwiek. Czy PiS idzie do upadku - bardzo serio, wątpię, więcej - wiem, że nie. Polityka rządu zmierza w stronę głębokiego rozwarstwienia społecznego przy jednoczesnej demobilizacji społeczeństwa. Pan sądzi, że to się uda, ja, że ludzie na to nie pozwolą. To społeczeństwo nie raz zrywało się do walki o swoje prawa.Jeśli rząd jest do niczego, to silna partia, jaką ma być PiS, nie powinna widzieć przeciwnika czy konkurenta w platformie. I PO, i PiS za dużo szaleją i w obu przypadkach mamy do czynienia z nadmierną przesadą-ataki są po obu stronach i coraz trudniej zauważyć kto atakuje a kto się broni. A to, że PO upadnie z wielkim hukiem to jest niemal pewne. 24. 14 listopada 2010, 23:14 www.wrocek.pl/foto/pokaz/6366 Dzisiaj pod zdjęciem podpis brzmi: Lunapark na pl. Społecznym. I na tym zakończę ten wpis. 25. 14 listopada 2010, 23:26 Cytat: Ok, przekonał mnie Pan, pozdrawiam i powodzenia życzę za tydzień. Pewnie też jakąś cegiełką dorzucę do ewentualnego sukcesu.naprawdę Pan uważa, że podniesienie kwestii nazwania placu im. Lecha Kaczyńskiego obejdzie się bez konfliktu? 26. 14 listopada 2010, 23:27 @ Rafał Kmiecik skoro zbyt późno otrzymaliście buławę mogliście wykazać się wiekszym radykalizmem w metodach Pan wybaczy, normalną w krajach postsowieckich lustrację, okrzyknięto złowieszczą napaścią na wolność jednostki i wezwano do nieposłuszeństwa obywatelskiego! Próby okiełznania korporacji zawodowych i ułatwienia młodym drogi awansu w nich, nazwano zamachem na zasłużonych fachowców, może nie idealnych, ale wymagających przymknięcia oka. Jakim większym radykalizmem mogliśmy się wykazać, skoro cywilizowane metody zostały nazwane dyktatorskimi?! Po co w ogóle porównywać, jedyne co tych panów wiązało to urząd a to za mało.Jak pisałem, porównanie tylko na użytek nazewnictwa ulic, nie historycznych dywagacji I PO, i PiS za dużo szaleją i w obu przypadkach mamy do czynienia z nadmierną przesadą-ataki są po obu stronach i coraz trudniej zauważyć kto atakuje a kto się broniPozwolę sobie mieć inne zdanie. Umacnia mnie w nim dzisiejsza akcja bojówek PO na czele z kandydatami na radnych. Jak Pan nazwie pikietowanie biura partii i wrzaski, nawołujące do nazwania imieniem zmarłego Prezydenta misi pluszowych? Jak nazwać partię, która tak szczuje ludzi przeciw Zmarłym?! Zna Pan podobną sytuację z udziałem członków PiS? 27. 15 listopada 2010, 00:10 Pan wybaczy, normalną w krajach postsowieckich lustrację, okrzyknięto złowieszczą napaścią na wolność jednostki i wezwano do nieposłuszeństwa obywatelskiego! Próby okiełznania korporacji zawodowych i ułatwienia młodym drogi awansu w nich, nazwano zamachem na zasłużonych fachowców, może nie idealnych, ale wymagających przymknięcia oka. Jakim większym radykalizmem mogliśmy się wykazać, skoro cywilizowane metody zostały nazwane dyktatorskimi?! Ale rozlewu krwi by nie było :) A tak serio: Jeśli chce się wprowadzić porządek, w tym przypadku, przeprowadzić lustrację, to trzeba się liczyć z kalumniami, a później i tak zbierze się peany. Może kiedyś się dowiem, czy PC a później PiS wystraszyli się kalumnii, czy "układu"? Pozwolę sobie mieć inne zdanie. Umacnia mnie w nim dzisiejsza akcja bojówek PO na czele z kandydatami na radnych. Jak Pan nazwie pikietowanie biura partii i wrzaski, nawołujące do nazwania imieniem zmarłego Prezydenta misi pluszowych? Jak nazwać partię, która tak szczuje ludzi przeciw Zmarłym?! Zna Pan podobną sytuację z udziałem członków PiS? Nie popieram PO, ani ich socjotechnik(i)! ps.swoja drogą, cieszy mnie pańskie odezwanie, bo pewnie Pan sam przyzna, że warto rozmawiać :) Pozdrawiam 28. 15 listopada 2010, 00:36 @ Rafał Kmiecik Ale rozlewu krwi by nie było :) A tak serio: Jeśli chce się wprowadzić porządek, w tym przypadku, przeprowadzić lustrację, to trzeba się liczyć z kalumniami, a później i tak zbierze się peany.W świecie idealnym, może tak. W Polsce dzisiejszej - proszę prześledzić los Jarosława Kaczyńskiego (z nowości - oskarżenie o powtórke rozpadu Jugosławii!!!) Nie popieram PO, ani ich socjotechnik(i)!Ani ja, choć to nie samo PO, a większość mediów. Warto rozmawiać :) Pozdrawiam 29. 15 listopada 2010, 08:36 @Dawid Jackiewicz Pański pomysł jest dobry ale....może jako ewentualny prezydent najpierwy by pan coś zbudował - jakiś plac, ulicę itp, a potem upamiętniał kogoś nadaniem mu nazwy. Uszczęśliwianie mieszkańców i firm zmianami nazw już przerabialiśmy w latach 90 tych i moze starczy. Ja wiem, że medialnie to ładnie brzmi ale mieszkańcom placu społecznego taka zabawa się może nie spodobać, no chyba, ze wszystko to pokryje miasto. 30. 15 listopada 2010, 08:52 @Petroniusz Drogi Panie Proszę mi powiedzieć, jak mam coś zbudować jako kandydat na Prezydenta? Nie mamy takich funduszy wyborczych :) Uszczęśliwianie mieszkańców i firm zmianami nazw już przerabialiśmy w latach 90 tych i moze starczy.To były zmiany wynikające z wyjścia z peerelu. Chciałby Pan dalej ulicy Krajowej Rady Narodowej? mieszkańcom placu społecznego taka zabawa się może nie spodobaćNie ma ani jednego mieszkańca pl. Społecznego. Pisałem już o tym 31. 15 listopada 2010, 09:04 Co do wzrostu liczebności urzędników to nie jest to tylko "Rząd Donalda Tuska". Ze smutkiem stwierdzam, że każdy rząd po roku 1989 ma na tym polu "wiele sukcesów", rządy PiS'u niestety również ... To że pracodawcy zmuszają pracowników do samozatrudnienia wynika bezpośrednio z ich chęci zarabiania (i nie ma w tym nic złego, po to prowadzi się biznes) oraz pośrednio z olbrzymiego obciążenia pracodawców kosztami pracy. Tu również warto zauwazyć, że jedynie rząd PiS a przede wszystkim Pani Profesor Gilowska starała się coś w tej materii zmienić i zmieniła. To fakt. Więc, żeby uniknąć tych patologii; o których piszesz, nalezy wreszcie zreformować ZUS, OFE, NFZ i KRUS. Tędy droga. Co do rozwarstwienia społeczeństwa to ja uważam, że super. Musimy być wynagradzani zgodnie z naszymi talenatmi i umiejętnościami a nie wszyscy równo. Tak już kiedyś było ... Moim zdaniem problem polega na wykluczeniu społecznym i tu liczba jest niestety dramatyczna. Z tym zjawiskiem faktycznie trzeba walczyć, ale nie dając "gotowej ryby". Dawid, ale czy to nie Jarosław K. zaklinał się, że KRUS'u nie ruszy? Hmmmm :-) Pozdrowienia tym razem rano. 32. 15 listopada 2010, 10:02 @Pola, @Dawid Jackiewicz: nie ma się co denerwować. Jak przyszło co do czego, to "niewiele przyszło" :-) 33. 15 listopada 2010, 11:11 @ Tomasz Styś Chyba jednak nieodległe daty 1 listopada i 11 listopada ostudziły głowy. Denerwujący był sam pomysł, ośmieszający pamięć i kpiący z tragedii, ośmielający też do tekstów w stylu komentarza z Wyborczej. Wciąż mnie ten "żart" z lotniskiem Klausa Bachmana oburza, haniebny tekst! 34. 15 listopada 2010, 11:34 @ Krzysztof Kuźniak Więc, żeby uniknąć tych patologii; o których piszesz, nalezy wreszcie zreformować ZUS, OFE, NFZ i KRUS.Należy, ale to zadanie dla rządu. Obecnie "rządzi" PO. czy to nie Jarosław K. zaklinał się, że KRUS'u nie ruszy?Nie za wszystko w Polsce odpowiada wciąż Jarosław Kaczyński. Obecny rząd nie kwapi się do żadnych zmian. Co do rozwarstwienia społeczeństwa to ja uważam, że super. Musimy być wynagradzani zgodnie z naszymi talenatmi i umiejętnościami a nie wszyscy równo. Tak już kiedyś było ...To ultraliberalna koncepcja. Naprawdę wszyscy są wynagradzani zgdonie z talentami i umiejętnościami? Nawet ci z małych miasteczek, czy choćby gorszych dzielnic? 35. 15 listopada 2010, 13:14 Co do ZUS, OFE, NFZ i KRUSto jest zadanie rządu, oczywiście. Ale czy opozycja nie powinna o tym mówić, mieć te sprawy wpisane w program? To są najistotniejsze sprawy. Chyba, że PiS sie takimi sprawami nie interesuje, albo zakłada, że nie wygra wyborów w 2011 więc po co się męczyć? Oczywiście, że nie za wszystko odpowiada JK, ale faktem jest również, że jest to jeden z największych, jeżeli nie największy, demagog i populista. Ano ultraliberalna i jedyna sprawiedliwa. Jak chcesz pomóc tym z małych miasteczek i gorszych dzielnic? Bedziesz ich subsydiował z pieniędzy publicznych? Jakie będą kryteria oceny? Czy będą optymalne, czy po uważaniu? To nie jest populizm? PiS czerpie wzory z Janosika? Moim zdaniem nikt nie zabrania ludziom się kształcić oraz przesiedlać. To jest wolny kraj, trzeba pracować i walczyc o swoje. Dając tym z gorszych dzielnic, będziesz musiał krzywdzić tych z lepszych dzielnic. Redystrybucja środków jak czort i gmeranie w nie swojej kieszeni. To ja już wolę ultraliberaliza a nie galopujący socjalizm. 36. 15 listopada 2010, 13:22 Cytat: @Petroniusz Szanowny Panie - chciałbym żeby zbudował pan cos jako ewentualny prezydent Wrocławia i nadawał temu nazwę jaką pan chce. 37. 15 listopada 2010, 18:45 Szanowny Panie, jako członek Komisji Nazewnictwa Ulic przy Towarzystwie Miłośników Wrocławia pragnę Panu przypomnieć, że zgodnie z uchwałą Rady Miejskiej nie powinno się nadawać nazw ulic wcześniej niż 5 lat po śmierci ich patronów. W przypadku prezydenta Kaczyńskiego ten warunek nie jest jeszcze spełniony. Ponadto, we wzorcowym przypadku ulice powinny tworzyć gniazda nazewnicze, a plac Lecha Kaczyńskiego w tamtej lokalizacji w moim odczuciu nie wpisywałby się dobrze w istniejące nazwy. Osobną kwestią jest fakt uchwalenia MPZP dla tego obszaru, ktory przewiduje jego kompletną przebudowę. Plac Społeczny jako taki zniknie, pojawić ma się za to sporo nowych ulic i wielkomiejski plac zwany Śląskim. Pozdrawiam, Marek Karabon P.S. Tak, rondo Bendarza to również błąd - należało odczekać przepisowy okres. Skwer NZSu to zaś temat na osobną notkę. P.S.2 Przy okazji - pomysł z parzystymi i nieparzystymi tabliczkami rejestracyjnymi jest moim zdaniem znakomity jako początek dyskusji o problemie aut w centrum miasta 38. 15 listopada 2010, 21:45 @Marek Karbon Szanuję ustalenia ciał zajmujących się nazewnictwem ulic. Sytuacja jest jednak ekstraordynaryjna. Nie chcę czynić zadnych porównań, żeby nie powodować już niepotrzebnych utarczek, ale przyzna Pan, że tragiczna śmierć Prezydenta i 96 osób z elity kulturalnej kraju wymaga szczególnych uregulowań. Pozdrawiam P.S. W obu przypadkach nie czepiałbym sie przepisów P.S.2 Tak to planowałem - początek dyskusji i konsultacji z mieszkańcami, później może referendum. Sam nie mam, wbrew złośliwcom, 2 tabliczek rejestracyjnych, jeździłbym komunikacją co 2. dzień jak inni. Pewne sprawy wymagają wyrzeczeń. 39. 17 listopada 2010, 11:20 Z tym placem, to może jeszcze nie teraz, ale otwarcie Prezydenta na problemy zwykłych ludzi popieram, i to bardzo. Powodzenia. 40. 18 lipca 2011, 23:09 Do dyskusji włączam się dopiero teraz, bo od niedawna jestem na "Dolnoślązakach". Ale uważam, że nawet teraz warto. Pomysł nazwania Placu Społecznego imienie ś.p. Lecha Kaczyńskiego jest jak najbardziej słuszny i warty urzeczywistnienia. I nie zgadzam się z twierdzeniem pana Krzysztofa Kuźniaka, jakoby w przeciwieństwie do Prezydenta Gabriela Narutowicza-Lech Kaczyński zginął w wypadku, a nie został zamordowany. Otóż jestem w 97% pewna, żezostał zamordowany. I dodam, że 22 tysiące polskich oficerów 70 lat temu też nie zginęło w wypadku... 41. 17 sierpnia 2011, 14:29 Panie Dawidzie popieram Pana propozycję! Warto dążyć do tego, aby ważna dla kraju osoba miała swoje miejsce upamiętnienia. Z drugiej strony nie oszukujmy się...Wrocław to miasto POchłonięte przez ludzi nie myślących o pamięci historycznej, patriotycznej i narodowej! Trzymam kciuki za Pana pomysł! DODAJ KOMENTARZ
|
AUTOR
Poseł na Sejm RP.
Wiceprzewodniczący Komisji Skarbu Państwa. ARCHIWUM BLOGA
POLECAM
KOMENTOWANE
CZYTANE
Plac Kaczyńskiego (41) Jeszcze tu wrócę (6) KOMENTOWANE
CZYTANE
|
![]() |